cukier

...now browsing by tag

 
 

Substancje słodzące – sacharyna

Kwiecień 10th, 2014

SacharynaSubstancje słodzące to jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów związanych z żywieniem. Zresztą sam cukier nie ma zbyt dobrej sławy. Cukier może powodować wiele problemów zdrowotnych, szczególnie w krajach rozwiniętych, gdzie jego spożycie jest naprawdę duże. Jednym z głównych problemów związanych ze spożywaniem jest próchnica, której proces powstawania jest dobrze zbadany i opisany. Im więcej cukru się spożywa, tym większe ryzyko próchnicy. Kolejnym problem związanym ze zbyt dużą konsumpcją cukru jest otyłość, która powoduje szereg innych problemów.

W związku z tym, że cukier powoduje tyle problemów pojawiła się potrzeba wynalezienia substancji słodzącej podobnej do cukru, ale bezpiecznej dla zdrowia.

Sacharyna

 

Constantin Fahlberg

Constantin Fahlberg

Najprawdopodobniej najlepiej poznaną substancją słodzącą jest sacharyna, wynaleziona w 1878 roku przez Constantina Fahlberga, który pracował w laboratorium Iry Remsena na Uniwerystecie Hopkinsa. Jak głosi historia, podczas swojej pracy Fahlberg instynktownie przyłożył rękę do ust i poczuł słodki smak. Oczywiście zaczął się zastanawiać co powoduje ten smak i okazało się, że jest to substancja, której używał w laboratorium i nadał jej nazwę sacharyna. Naturalną koleją rzeczy była publikacja wielu artykułów naukowych przez Fahlberga i Remsena, w których opisywali proces syntezy i właściwości sacharyny. Wszystkie artykuły były publikowane w Niemczech, które w tamtych czasach były najważniejszym miejscem, jeśli chodzi o odkrycia związane z chemią, szczególnie chemią organiczną.

Ira Remsen

Ira Remsen

W roku 1884 roku Fahlberg opatentował samodzielnie produkcję sacharyny i otworzył w fabrykę w Niemczech. Fahlberg stał się niezwykle bogaty, podczas gdy Ira Remsen stał się niezwykle zdenerwowanym człowiekiem za to, że Fahlberg zrobił to za jego plecami. Nazwał go nawet łajdakiem…  W Berlinie znajduje się Muzeum poświęcone cukrowi i substancją słodząccym i można tam się więcej dowiedzieć na temat tej historii.

Sacharyna jest 400-500 razy słodsza od cukru, niestety po jej spożyciu pozostaje gorzki smak w ustach. Z tego powodu nigdy nie występuje samodzielnie w produktach, ale jest dodawana razem z innymi substancjami, żeby zmniejszyć ten gorzki posmak. Występuje w połączeniu z między innymi glukozą czy cykliminianem, który jest kolejną substancją słodzącą. Sacharyna nie jest źródłem energii i jej wartości energetyczną wynosi 0.

 Czy sacharyna jest bezpieczna?

Badania kanadyjskie wykazały, że nadmierne spożycie sacharyny zwiększa ryzyko występowania raka pęcherza u szczurów płci męskiej. A dokładniej –  zwiększone ryzyko raka pęcherza u szczurów płci męskiej, których rodzice również spożywały dużą ilość sacharyny. Z tego powodu w Kanadzie sacharyna nie jest dopuszczalna jako substancja dodawana do żywności, jednakże można ją kupić w aptekach jako słodzik.

W roku 1958 w Amerykańskim Kongersie przeszła klauzula zwana na cześć jej pomysłodawcy  Delaney clause, która mówiła, że jakakolwiek substancja, która powoduje nowotwory u ludzi lub zwierząt, obojętnie w jakiej dawce powinna być zabroniona.  Na podstawie badań kanadyjskich sacharyna powinna zostać zabroniona również w Stanach Zjednoczonych, ale tak się nie stało, ponieważ była powszechnie używaną substancją i jej wycofanie z rynku mogłoby skutkować ogromnym niezadowoleniem społecznym. W związku z czym Amerykański Kongres zastosował wyjątek  dla sacharyny.  Jednakże nałożony został na producentów żywności obowiązek umieszczania na produktach zawierających sacharynę informacji: Ten produkt może być niebezpieczny dla zdrowia. Zawiera sacharynę, która u zwierząt laboratoryjnych wywołuje choroby nowotworowe.

Najnowsze badania pokazują, że nadmierne spożycie sacharyny może powodować raka u szczurów płci męskiej, ale poprzez mechanizm, który nie występuje u ludzi. W wyniku tego w roku 2000 FDA zdjęła całkowicie obowiązek umieszczenia informacji zawierającej ostrzeżenie. Co ciekawe, Kanada cała czas utrzymuje swoje restrykcje i sacharyna dalej nie jest dopuszczona jako dodatek do żywności, a jedynie jako słodzik dostępny w aptece.

Dopuszczalne dzienne spożycie (ADI) sacharyny zostało ustalone na poziomie 5 mg na kg masy ciała  na dzień.

Okiem dietetyka: Vitamin SHOT

Luty 19th, 2013

oshee-miniŻyjemy coraz szybciej, mamy coraz mniej czasu i szukamy produktów, które będą w stanie wzbogacić nasz organizm w cenne substancje, których przecież nie spożywamy w odpowiedniej ilości, bo nie mamy na to czasu. I wydawać by się mogło, że na rynku pojawił się wspaniały produkt o pojemności zaledwie 150 ml, który dostarczy nam niezbędnych witamin i składników mineralnych. Pijemy go sobie regularnie, przecież to dużo prostsze od jedzenia warzyw i owoców. I w efekcie częstego spożywania tego genialnego produktu nie tylko dostarczamy witamin i składników mineralnych, ale dodatkowo zyskujemy, uwaga uwaga – dodatkowe kilogramy! Panie i Panowie, przedstawiam produkt Vitamin SHOT firmy OSHEE.

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie AdBuster, który w filmiku Jedzenie à la jedzenie wykrył nieprawidłowości związane z etykietowaniem tego produktu. Polecam obejrzeć. Ale do rzeczy. Czym jest Vitamin SHOT od OSHEE? Jest to 150 ml napój mający dostarczyć nam witamin i składników (istnieją różne wersje produktu), ale jednocześnie, o czym za głośno się nie mówi, produkt dostarcza nam ogromne ilości cukru prostego. Przyjrzyjmy się etykiecie (info ze strony producenta).

oshee
1 puszka tego wspaniałego napoju dostarcza nam:

9 mg witaminy E
1,5 mg beta-karotenu
40 mg sodu
oraz 11,9 g cukru prostego. 

Ile to jest prawie 12 g cukru? Jedna łyżka stołowa. Tak, dokładnie. Jedna łyżka stołowa znajduje się zaledwie 150 ml napoju. Trochę dużo. Jeśli ktoś nie wie to spożywanie nadmiernej (nikt mi nie wciśnie, że spożywanie tego produktu jest niezbędne) ilości cukru prowadzi do otyłości i konsekwencji z tym związanych. Tak więc dochodzimy do pewnego paradoksu – chcąc dbać o zdrowie może przyczynić się do jego pogorszenia.

Nie sądzę, żeby znalazł się w Polsce dietetyk, który polecałby ten produkt.  Jest fajna etykieta, jest marketing, się sprzedaje – no to pewnie jest zdrowe! Pieniądze są, a konsekwencjami niech się martwi nieświadomy konsument. Na stronie czytamy:

Nasze wartości:

Nasze innowacje produktowe tworzymy wyłącznie w oparciu o naszą intuicję – nie badamy (w rozumieniu badań konsumenckich) naszych unikalnych rozwiązań. Jeżeli mamy co do nich wątpliwości to ich nie wdrażamy (nie można badać czegoś czego ludzie jeszcze nie znają – najpierw trzeba im to dać).

Jaka jest recepta? 

CarrotRootsTo proste – naturalne produkty. Niektórym znane jest jeszcze warzywo – marchewka , która w 100 g (1 większa marchewka) zawiera aż 6,6 mg beta-karotenu naturalnego oraz 0,5 mg witaminy E. Chyba nie muszę pisać, że składniki z naturalnych produktów są lepiej przyswajalne. Pozostałe zapotrzebowanie na witaminę E można zaspokoić jedząc sałatką warzywną z łyżką oleju słonecznikowego. Proste?

  

Czytajcie etykiety produktów, które kupujecie! Wybierajcie rozsądnie!