O Weronice Grycan słów kilka

Sierpień 17th, 2012

Tego tutaj jeszcze nie było. Pora na plotkarski wpis. Osoby publiczne decydując się na życie w blasku gwiazd muszą być również świadome tego, że mogą bardzo łatwo stać się obiektem krytyki. Dzisiaj oberwie się Weronice Grycan, która stwierdziła, że jest gruba i nie może nic z tym zrobić.

Nazwisko Grycan zawsze kojarzyło mi się ze świetnymi lodami, a od niedawna media zasypują nas informacjami z życia rodziny znanych cukierników.

Marta i Adam Grycan są znaną rodziną cukierników. Marta Grycan od pewnego czasu pojawiała się na warszawskich salonach, a to na gali Doskonałość Roku, a to na imprezie Oskary Fashion. Teraz dołączyły do niej dwie córki: Weronika i Wiktoria. Trzy panie niedawno pojawiły się na premierze nowego teledysku Dody. Więcej. 

Z zasady nie interesuje się i nie wypowiadam się na temat życia czy wyglądu innych osób. Ale teraz muszę to zrobić.  Nie trzeba być uważnym obserwatorem by zauważyć, co łączy Panie na powyższym zdjęciu. Tak, tak…. dużo zbędnych kilogramów. Nie chcę tego oceniać, ale wolę skupić się na wypowiedzi najmłodszej osoby z rodziny: Weroniki Grycan (po lewej), która w wywiadzie dla magazynu Flesh powiedziała:

Jestem osobą grubą i nie udaję, że jest inaczej. Gdyby to zależało tylko ode mnie, to już dawno byłabym na diecie.

Bardzo mnie wkurza takie gadanie. Jesteś osobą otyłą – Twoja sprawa, jest Ci z tym dobrze – Twoja sprawa, ale nie mów nigdy, ale to nigdy, że nie możesz nic z tym zrobić. Nie kupuję mówienia, że nic się da z tym zrobić. Nie kupuję wymówek. Weroniko, jesteś gruba (jak sama powiedziałaś), bo chcesz taka być.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
 

6 odpowiedzi ↓

  1. Odchudzantus napisał(a):

    Też mnie to zirytowało, matka powinna o nie zadbać i nauczyć siebie i swoje córki racjonalnie odżywiać 😉

  2. takatam napisał(a):

    moze to wynik choroby…. problemy z tarczyca? sa leki po ktorych sie tyje… antydepresanty, sterydy…

  3. Mario napisał(a):

    Moim zdaniem choroba/leki nie są czynnikiem uniemożliwiającym schudnięcie. Oczywiście jest to utrudnienie, czasami nawet bardzo duże. Po prostu trzeba dużo więcej wysiłku, ale dla chcącego nic trudnego 🙂

  4. Ola napisał(a):

    Najbardziej wkurzyło mnie gdy powiedziała, że nie może NIC z tym zrobić.
    Możliwe że bierze sterydy, ma cukrzycę, niedoczynność tarczycy, ale ZAWSZE można COŚ robić.
    Ja choruję na tarczycę, w ciągu dwóch miesięcy przytyłam 15kg jedząc „normalnie” – od czterech miesięcy jestem pod kontrolą dietetyka i mimo że w związku z chorobą bilans mam cały czas na plusie (od początku wizyt z dietetykiem czyli przez 4 miesiące przytyłam 2kg, ale bez tej diety mogłam przytyć kolejne 15 albo 20), to mimo wszystko nie poddaje się i pracuję nadal z dietetykiem i endokrynologiem, ważę cały czas tyle samo albo więcej, ale mam bardziej płaski brzuch, więcej energii itd. więc wymówka „jestem chora, więc muszę być gruba” jest dla mnie z dupy.
    Nie można wykręcać się chorobą – nie można po prostu położyć się i czekać na cud.

  5. Sławek napisał(a):

    cyt.”…Gdyby to zależało tylko ode mnie, to już dawno byłabym na diecie.” To pewnie zależy od mamusi. Mamusia mówi : jedz córeczko jedz, będziesz jeszcze grubsza. Obrzydliwe grubasy zrzucają winę na innych za swoje lenistwo i brak silniejszej woli.

  6. Sławek napisał(a):

    Chyba taniec brzucha?!

Skomentuj